2017-02-10   Odchudzanie na śniadanie

Odchudzanie na śniadanie
- satyra

czy już obiad będzie zaraz
słyszę jak ograną płytę
a ja stoję wciąż przy garach
z tyłu piętrzą nieumyte

pichcę rano i wieczorem
znów wyciągam wiktuały
czasem zła czasem z humorem
kiedy wpadnie pomysł śmiały

wszyscy wkoło coś gotują
w telewizji oraz w necie
do diet różnych nawołują
lepszej nigdzie nie znajdziecie!

kiedy wpadam na sąsiadkę
(mam ograny repertuar)
czy masz pomysł na sałatkę
która byłaby akurat...

nie za droga no i szybka
do zrobienia błyskawica....
nie ustaję w swoich spytkach
daniem bowiem chcę zachwycać

główne danie w lot podane
na gorąco w pół godziny
w telewizji serwowane
to są chyba jakieś kpiny

rondel oraz trzy patelnie
i żonglerka na dwie ręce
śpieszę się i walczę dzielnie
czasu jednak trzeba więcej

"Odchudzanie na śniadanie"
podpowiedzą ci fachowo
ciągle coś jest wymyślane
powiem bądź kurą domową !

niechby ktoś kobiecie raczył
powyliczać honorowo
ile trwa przy garach zaczyn
nim dostanie tę grochową

te żeberka czy golonki
tłuste powiem i niezdrowe
ktoś jest chętny na mrożonki
to odmrożę i gotowe...

dyć aplauzu tu nie słyszę
prędzej widzę wzrok spłoszony
można dostać skrętu kiszek
smęci mężuś wygłodzony

no to obiad będzie zaraz
w pół godziny trzy kwadranse?
żonka kręci się przy garach
by upichcić coś awansem

Bożena Czarnota