2017-02-23   Chrust

  "Chrust"

   Znowu sypię kopczyk mąki
   i nie mówię : zbijam bąki...
   zakasuję też rękawy,
   trochę chrustu ? nie ma sprawy !
   Bo corocznym jest zwyczajem,
   i to nie jest żaden najem,
   kiedy Nowy Roczek styknie
   góra chrustu, kłania piknie!
   Zwykle robię ilość sporą
   niech se goście poswawolą
   bo i tak rozdęte brzucha,
   a o diecie, nikt nie słucha.
   Od Świąt bowiem, rozpasanie
   co kto miał, zjadł, co w planie,
   wobec tekstu powyższego,
   można wcinać na całego !
   Chrust na zimę ? dobry opał!
   będzie znikał...każdy cmokał...
   kaloryczny, cukru sporo,
   ale co tam ! "ryby biorą "!